Czy gwaranci to idioci? | Pożyczki 2.0
Pożyczki 2.0
Blog poruszający tematykę coraz bardziej popularnej formy inwestycji jaką są internetowe pożyczki społecznościowe. Ta mało znana w naszym kraju metoda zarabiania oferuje Ci ponad 20% zysku rocznie przy względnie niewielkim ryzyku.

Czy gwaranci to idioci?

PytajnikSerwis social lending Kokos.pl wprowadził do oferty dawno wyczekiwane „pożyczki gwarantowane” umożliwiające zarabianie bez ponoszenia ryzyka straty kapitału. W tym wpisie przeczytasz jak działa mechanizm gwarancji oraz o tym co w nim nie gra.

Sposób gwarancji pożyczki wyjaśni Ci filmik przygotowany przez Kokos.pl.

Gwarant wpłaca pieniądze na Kokos.pl. Jeśli pożyczkobiorca spłaci dług to pieniądze wrócą na konto gwaranta powiększone o zysk. Jeśli pożyczkobiorca nie wywiąże się ze zobowiązania to pieniądze gwaranta powędrują do inwestora, a sam Gwarant będzie mógł starać się windykować dłużnika.

Innymi słowy Gwarant daje taki sam kapitał jak pożyczkobiorca, ale dodatkowo ponosi ryzyko braku spłaty długu. Jakby tego było mało to musi jeszcze dzielić się z inwestorem zyskami z pożyczki. To nie jest uczciwy układ. Bardzo opłaca się inwestować w gwarantowane pożyczki o ile ich oprocentowanie jest wyższe niż te oferowane przez lokaty bankowe. Skrajnie nie opłaca się być gwarantem pożyczki.

Logicznie rzecz biorąc gwarant zamiast gwarantować pożyczkę powinien sam w nią zainwestować. W każdym wypadku poniesie ryzyko ewentualnego braku spłaty długu, a w zamian nie będzie musiał dzielić się zyskami z innymi osobami. Czy gdzieś popełniam jakiś błąd? Zobacz co o korzyściach dla gwaranta mówi sam serwis:

Co zyskuję przystępując do pożyczki jako Gwarant?

Pożyczkobiorca wybierając kryteria w trakcie zakładania aukcji z gwarancją wybiera również oprocentowanie dla Gwaranta . Biorąc pod uwagę, konieczność wniesienia wkładu przez Gwaranta oraz jego zobowiązanie, Pożyczkobiorca może wybrać korzystniejsze oprocentowanie niż w przypadku założenia aukcji bez gwarancji. Dodatkowo Gwarant może zagwarantować 100% kwoty pożyczki. W takim przypadku nie obowiązuje limit kwoty do 5000zł.

Dla mnie nie ma w tym uzasadnieniu nic przekonywującego. Moim zdaniem gwarancja pożyczki miała by sens  wtedy kiedy gwarant jedynie deklarował by gotowość wpłaty pieniędzy na wypadek nie spłacania długu przez pożyczkobiorcę. Tworząc wpis opierałem się jednak na zamieszczonym filmiku i informacjach na stronie Kokos.pl które jasno mówią że gwarant wpłaca pieniądze do serwisu. Co o tym sądzisz? W którym miejscu się mylę? Czy rzeczywiście gwaranci to idioci? Podziel się Twoją opinią w komentarzach.

Podobne wpisy:

Podziel się ze znajomymi tym wpisem!

    Tagi:

    23 komentarze do “Czy gwaranci to idioci?”

    1. Markus Says:

      Dla pożyczkodawców tylko i wyłącznie żywa kasa się liczy więc przy samej gotowości wpłaty kasy przez gwaranta nie mają oni de facto żadnej gwarancji.
      Cały system jest źle zrobiony i się zastanawiam kto chce być gwarantem, bo jak napisałeś to się wogóle nie opłaca.
      Na początek myślałem że pożyczki gwarantowane będą przez kokosa czyli OIL. Gdyby tak było to miałoby to sens. A tak nie ma żadnego przynajmniej z punktu widzenia gwaranta, który bierze na siebie duże ryzyko całkowicie nie warte zysku, może gdyby dostał 2-3% od razu po udzieleniu pożyczki tytułem prowizji, a potem swoje spłaty to miałoby to sens.

    2. Arek Says:

      Jeśli gwarant posiadał by dużą renomę to był bym skłonny inwestować w gwarantowane przez niego aukcje jeśli nawet nie wpłacał by fizycznie pieniędzy do serwisu.
      Albo jest jakiś element tego mechanizmu o jakim nie wiemy, albo instytucja gwaranta to wyskok umożliwiający jakieś sztuczki(może chodzi o podatki albo lepsze „wydojenie” pożyczkobiorcy, nie wiem).

    3. Damian Says:

      Ale w przypadku niektórych aukcji użytkownik może być zarówno inwestorem jak i gwarantem. Wtedy jego realny zysk może wynieść nawet 40% na jednej aukcji. Oczywiście ryzyko spore, ale przy dogłębnej analizie myślę, że da się zarobić.

    4. Arek Says:

      Czyżby to była odpowiedź na tę zagadkę? Przecież obecnie udzielanie przez jedną osobę pożyczek oprocentowanych ponad 21% jest zabronione.

    5. Samoa Says:

      Panowie, z autorem tego bloga włącznie, chyba nie zrozumieli mechanizmu gwarancji. Po pierwsze: gwarant z nikim nie dzieli się zyskiem. Po drugie: będąc jednocześnie gwarantem i inwestorem nie można uzyskać więcej niż 21%/rok.
      Można byłoby wyciągnąć 42%/rok gdyby inwestor mógł zainwestować w gwarancję wpłaconą przez samego siebie, ale takiej opcji nie ma.
      Radzę jeszcze raz przestudiować mechanizm gwarancji.

    6. Arek Says:

      Liczymy na oświecenie.

      To prawda że bezpośrednio gwarant nie dzieli się z pożyczkobiorcą pieniędzmi, ale w praktyce umożliwia zarobienie inwestorowi bez ryzyka kosztem swojego kapitału.

    7. Samoa Says:

      Ja o zysku, Ty o pieniądzach. I dlaczego gwarant miałby się dzielić z pożyczkobiorcą ? W drugim akapicie, na 5 zdań tylko 1 jest prawdziwe: czwarte.

      Gwarant nie musi gwarantować całej kwoty pożyczki. Jeśli inwestor ma do wyboru zainwestować Xzł „normalnie” na 10% lub zagwarantować Xzł na 11% w tej samej aukcji, to bardziej opłaca mu się zostać gwarantem. Ryzyko w obu przypadkach takie samo, a zysk większy z gwarancji.

      Jak tylko dostanę potwierdzenie od Kokosa, że % jaki zapłaci PB za aukcję z gwarancją jest średnią ważoną trzech różnych oprocentowań, to napiszę u siebie artykuł nt gwarancji, bo wydaje mi się, że mechanizm ten wcale beznadziejny nie jest.

    8. Samoa Says:

      Mówię o drugim akapicie artykułu …

    9. Arek Says:

      Jasne że gwarant nie musi gwarantować całej kwoty pożyczki.

      „Jeśli inwestor ma do wyboru zainwestować Xzł “normalnie” na 10% lub zagwarantować Xzł na 11% w tej samej aukcji, to bardziej opłaca mu się zostać gwarantem. Ryzyko w obu przypadkach takie samo, a zysk większy z gwarancji.”

      W takim razie na czym polegać ma gwarancja jeśli „ryzyko w obu przypadkach jest takie samo”?

    10. Markus Says:

      @Arek
      jak jest gwarancja to wszelkie ryzyko (a raczej swój udział) bierze na klatę gwarant. Przynajmniej ja tak to rozumiem.

    11. Arek Says:

      Dzięki Markus, też rozumiem to dokładnie w ten sam sposób. W poprzednim komentarzu zacytowałem użytkownika Samoa który twierdzi że jest inaczej.

    12. Markus Says:

      Połowa tego zdania powyżej ma sens. Opłaca się być gwarantem jak jest procent wyższy dla gwaranta niż dla PB. Z drugiej strony ja bym wolał gwarantowane 10% (obojętne przez kogo) niż 11% które mogę stracić.

      Jedyny sens gwarancji byłby gdyby pożyczkobiorca dawał gwarantom weksel na taką i taką kwotę.

    13. niktwazny Says:

      Można byłoby wyciągnąć 42%/rok gdyby inwestor mógł zainwestować w gwarancję wpłaconą przez samego siebie, ale takiej opcji nie ma.
      Dlczego ?
      Z maila od kokosa:
      „Jednocześnie informuję, iż w jednej aukcji Użytkownik może być zarówno Inwestorem jak i Gwarantem. „

    14. pkob86 Says:

      Witam,
      dorzuce troche slow na temat gwaranta co ja o tym sadze.

      jezeli splacalnosc wynosi ok 90 proc to przyjmijmy ze kazdy SB splaca 90% swojej pozyczki czyli zeby G zarobil musi dostaj powyzej 10% co by rekompensowalo mu te 10% nieoddanego kredytu.
      jak sie trafi oszust to PD ktory inwestuje w aukcje bez G jak rowniez G musza sie sadzic o swoje pieniadze i obaj otrzymaja tyle samo %(PD odzyskuje kapital a zyski od niego ida na konto G) wiec w takich sytuacjach wg mnie lepiej byc G niz PD.
      jesli sie myle to prosze mnie uswiadomic

    15. Arek Says:

      Nie opłaca się Gwarantem ponieważ w wypadku braku spłaty PD i G nie sądzą się o swoje pieniądze – pieniądze gwaranta trafiają w całości do inwestora, a gwarant może sobie ścigać oszusta i próbować coś odzyskać.

      Gwarantująć pożyczkę gwarant ponosi całe ryzyko jej niespłacenia (które ponosił by też gdyby wyłożył pieniądze jako samodzielny inwestor), ale musi podzielić się zyskiem z inwestorem (które na prawdę ryzykuje tylko tym że nie będzie miał zysku).

    16. pkob86 Says:

      w przypadku aukcji z gwaranja G jak i PD a aukcji bez gwarancji są na tej samej pozycji jesli PB nie bedzie splacal rat.

    17. Arek Says:

      No, mam inne zdanie. Po co była by wtedy gwarancja?

    18. Zbigniew Says:

      Dostałem przyznaną pożyczkę, ale muszę mieć gwaranta na 3 do 6 miesięcy, co mam w tym momencie zrobić? Czy to się opłaca i czy gwarant nie zostanie zrobiony w przysłowiowego „konia”?

    19. Arek Says:

      Zbigniew, mógłbyś sprecyzować – po co potrzebujesz gwaranta skoro pożyczka już jest przyznana?

    20. Radek M Says:

      Witam.Podobnie jak Moj poprzednik.
      Moja babcia chce wziąć pożyczkę,dostanie jak będzie miała gwaranta-pozyczka,papiery są na mnie kase berze,baabcia.
      Pani powiedziala ze po 3-6 miesiecy umowa,ozyczka bedzie przepisanaa na bbcie,mnie odcinaja caalkowicie.
      I pytanie czy tak faktycznie jest czy pozniej bede musial spacac babci dlug no i czy faktycznie taką pozyczkee mozna przepisac na babcie po 3-6 miesiacach

    21. Arek Says:

      Radek, szczerze mówiąc nie wiem, w pożyczkach społecznościowych taka sytuacja nie ma miejsca, nie wiem gdzie Twoja babcia bierze pożyczkę ale przyjrzał bym się temu dokładnie. Sprawdź czy w umowie jest jasno napisane że odpowiadasz tylko za pierwsze miesiące spłacania pożyczki przez babcię.

    22. Radek M Says:

      Arek sprawa wygląda tak.
      Babcia poszła do jakiegos biura posredniczacego,tam jej powiedzieli,ze ma juz 2 pozyczki i zeby dostac kolejna,potrzebuje gwaraanta.
      Wtedy np ja,daje im zaswiadczenie o moich zarobkach,i to biuro szuka oferty wsrod roznnych bannkow.
      Przez 3-6 miesiecy pozyczka jest na mnie,pozniej niby mozna to przepisac na babcie.
      Oczywiscie pytaleem pracowni czy jest jaakis zzapis w umowiee ze po 3-6 miesiacach pozyczke moge przepisac na babcie,to nie ma o tym mowy.Powiezialaa ze moge sobiee umowe napissac miedzy soba a babcia na osobnej kartce.
      Dlatego tez mi sie wydaje ze to jest jeden wielki waleek

    23. Arek Says:

      Też mi to wygląda na wałek. Pożyczka będzie po prostu na Ciebie i będziesz musiał się z nią bujać. Jeśli możliwość przepisania na babcię była by taka pewna to była by uwzględniona w umowie, tak to po tych 3-6 miesiącach powiedzą Ci że babcia nie ma zdolności na pożyczkę i zadłużenie zostanie na Tobie i ewentualnie będziesz „mógł” sobie egzekwować pieniądze na spłatę od babci według umowy którą z nią podpisałeś.

    Dodaj odpowiedź

    Informacje przedstawione na tym blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) . Każdy podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.