Czy gwaranci to idioci?
Serwis social lending Kokos.pl wprowadził do oferty dawno wyczekiwane „pożyczki gwarantowane” umożliwiające zarabianie bez ponoszenia ryzyka straty kapitału. W tym wpisie przeczytasz jak działa mechanizm gwarancji oraz o tym co w nim nie gra.
Sposób gwarancji pożyczki wyjaśni Ci filmik przygotowany przez Kokos.pl.
Gwarant wpłaca pieniądze na Kokos.pl. Jeśli pożyczkobiorca spłaci dług to pieniądze wrócą na konto gwaranta powiększone o zysk. Jeśli pożyczkobiorca nie wywiąże się ze zobowiązania to pieniądze gwaranta powędrują do inwestora, a sam Gwarant będzie mógł starać się windykować dłużnika.
Innymi słowy Gwarant daje taki sam kapitał jak pożyczkobiorca, ale dodatkowo ponosi ryzyko braku spłaty długu. Jakby tego było mało to musi jeszcze dzielić się z inwestorem zyskami z pożyczki. To nie jest uczciwy układ. Bardzo opłaca się inwestować w gwarantowane pożyczki o ile ich oprocentowanie jest wyższe niż te oferowane przez lokaty bankowe. Skrajnie nie opłaca się być gwarantem pożyczki.
Logicznie rzecz biorąc gwarant zamiast gwarantować pożyczkę powinien sam w nią zainwestować. W każdym wypadku poniesie ryzyko ewentualnego braku spłaty długu, a w zamian nie będzie musiał dzielić się zyskami z innymi osobami. Czy gdzieś popełniam jakiś błąd? Zobacz co o korzyściach dla gwaranta mówi sam serwis:
Co zyskuję przystępując do pożyczki jako Gwarant?
Pożyczkobiorca wybierając kryteria w trakcie zakładania aukcji z gwarancją wybiera również oprocentowanie dla Gwaranta . Biorąc pod uwagę, konieczność wniesienia wkładu przez Gwaranta oraz jego zobowiązanie, Pożyczkobiorca może wybrać korzystniejsze oprocentowanie niż w przypadku założenia aukcji bez gwarancji. Dodatkowo Gwarant może zagwarantować 100% kwoty pożyczki. W takim przypadku nie obowiązuje limit kwoty do 5000zł.
Dla mnie nie ma w tym uzasadnieniu nic przekonywującego. Moim zdaniem gwarancja pożyczki miała by sens wtedy kiedy gwarant jedynie deklarował by gotowość wpłaty pieniędzy na wypadek nie spłacania długu przez pożyczkobiorcę. Tworząc wpis opierałem się jednak na zamieszczonym filmiku i informacjach na stronie Kokos.pl które jasno mówią że gwarant wpłaca pieniądze do serwisu. Co o tym sądzisz? W którym miejscu się mylę? Czy rzeczywiście gwaranci to idioci? Podziel się Twoją opinią w komentarzach.
Podobne wpisy:
- Teraz będziesz mogł inwestować we w pełni gwarantowane pożyczki
- Kokosowe ubezpieczenie – czy warto?
- Pochwała i nagana dla Richie.pl
Tagi: kokos.pl gwarancja


Dla pożyczkodawców tylko i wyłącznie żywa kasa się liczy więc przy samej gotowości wpłaty kasy przez gwaranta nie mają oni de facto żadnej gwarancji.
Cały system jest źle zrobiony i się zastanawiam kto chce być gwarantem, bo jak napisałeś to się wogóle nie opłaca.
Na początek myślałem że pożyczki gwarantowane będą przez kokosa czyli OIL. Gdyby tak było to miałoby to sens. A tak nie ma żadnego przynajmniej z punktu widzenia gwaranta, który bierze na siebie duże ryzyko całkowicie nie warte zysku, może gdyby dostał 2-3% od razu po udzieleniu pożyczki tytułem prowizji, a potem swoje spłaty to miałoby to sens.
Jeśli gwarant posiadał by dużą renomę to był bym skłonny inwestować w gwarantowane przez niego aukcje jeśli nawet nie wpłacał by fizycznie pieniędzy do serwisu.
Albo jest jakiś element tego mechanizmu o jakim nie wiemy, albo instytucja gwaranta to wyskok umożliwiający jakieś sztuczki(może chodzi o podatki albo lepsze „wydojenie” pożyczkobiorcy, nie wiem).
Ale w przypadku niektórych aukcji użytkownik może być zarówno inwestorem jak i gwarantem. Wtedy jego realny zysk może wynieść nawet 40% na jednej aukcji. Oczywiście ryzyko spore, ale przy dogłębnej analizie myślę, że da się zarobić.
Czyżby to była odpowiedź na tę zagadkę? Przecież obecnie udzielanie przez jedną osobę pożyczek oprocentowanych ponad 21% jest zabronione.
Panowie, z autorem tego bloga włącznie, chyba nie zrozumieli mechanizmu gwarancji. Po pierwsze: gwarant z nikim nie dzieli się zyskiem. Po drugie: będąc jednocześnie gwarantem i inwestorem nie można uzyskać więcej niż 21%/rok.
Można byłoby wyciągnąć 42%/rok gdyby inwestor mógł zainwestować w gwarancję wpłaconą przez samego siebie, ale takiej opcji nie ma.
Radzę jeszcze raz przestudiować mechanizm gwarancji.
Liczymy na oświecenie.
To prawda że bezpośrednio gwarant nie dzieli się z pożyczkobiorcą pieniędzmi, ale w praktyce umożliwia zarobienie inwestorowi bez ryzyka kosztem swojego kapitału.
Ja o zysku, Ty o pieniądzach. I dlaczego gwarant miałby się dzielić z pożyczkobiorcą ? W drugim akapicie, na 5 zdań tylko 1 jest prawdziwe: czwarte.
Gwarant nie musi gwarantować całej kwoty pożyczki. Jeśli inwestor ma do wyboru zainwestować Xzł „normalnie” na 10% lub zagwarantować Xzł na 11% w tej samej aukcji, to bardziej opłaca mu się zostać gwarantem. Ryzyko w obu przypadkach takie samo, a zysk większy z gwarancji.
Jak tylko dostanę potwierdzenie od Kokosa, że % jaki zapłaci PB za aukcję z gwarancją jest średnią ważoną trzech różnych oprocentowań, to napiszę u siebie artykuł nt gwarancji, bo wydaje mi się, że mechanizm ten wcale beznadziejny nie jest.
Mówię o drugim akapicie artykułu …
Jasne że gwarant nie musi gwarantować całej kwoty pożyczki.
„Jeśli inwestor ma do wyboru zainwestować Xzł “normalnie” na 10% lub zagwarantować Xzł na 11% w tej samej aukcji, to bardziej opłaca mu się zostać gwarantem. Ryzyko w obu przypadkach takie samo, a zysk większy z gwarancji.”
W takim razie na czym polegać ma gwarancja jeśli „ryzyko w obu przypadkach jest takie samo”?
@Arek
jak jest gwarancja to wszelkie ryzyko (a raczej swój udział) bierze na klatę gwarant. Przynajmniej ja tak to rozumiem.
Dzięki Markus, też rozumiem to dokładnie w ten sam sposób. W poprzednim komentarzu zacytowałem użytkownika Samoa który twierdzi że jest inaczej.
Połowa tego zdania powyżej ma sens. Opłaca się być gwarantem jak jest procent wyższy dla gwaranta niż dla PB. Z drugiej strony ja bym wolał gwarantowane 10% (obojętne przez kogo) niż 11% które mogę stracić.
Jedyny sens gwarancji byłby gdyby pożyczkobiorca dawał gwarantom weksel na taką i taką kwotę.
Można byłoby wyciągnąć 42%/rok gdyby inwestor mógł zainwestować w gwarancję wpłaconą przez samego siebie, ale takiej opcji nie ma.
Dlczego ?
Z maila od kokosa:
„Jednocześnie informuję, iż w jednej aukcji Użytkownik może być zarówno Inwestorem jak i Gwarantem. „