Smava i Euro-Finanse | Pożyczki 2.0
Pożyczki 2.0
Blog poruszający tematykę coraz bardziej popularnej formy inwestycji jaką są internetowe pożyczki społecznościowe. Ta mało znana w naszym kraju metoda zarabiania oferuje Ci ponad 20% zysku rocznie przy względnie niewielkim ryzyku.

Smava i Euro-Finanse

Gorąco zachęcam Cię do obejrzenia poniższego filmiku przygotowanego przez Smava.pl i Euro-Finanse. Materiał jest dobrym uzupełnieniem wpisu „Wyjście z internetu” gdyż pozwoli Ci poznać dodatkowe zalety inwestowania w pożyczkobiorców korzystających z pośrednictwa sieci „naziemnych” doradców.

Warto dodać że już w pierwszych tygodniach współpracy Euro Finanse wygenerowało wzrost obrotów na serwisie Smava.pl o 50%.

Podobne wpisy:

Podziel się ze znajomymi tym wpisem!

    3 odpowiedzi do “Smava i Euro-Finanse”

    1. theredel Says:

      Ale ściema! Zadam taką zagadkę:
      Pracownik firmy doradztwa żyje z prowizji. Jak myślisz, ilu pożyczkobiorców (czytaj: dawców prowizji) odrzuci by chronić pożyczkodawców przed oszustami? Przecież to nie on ponosi ryzyko.

      Pomocniczo dodam, że są organizowane szkolenia (np. z banków), gdzie podpowiada się doradcom, co wpisywać we wnioski, by mieli więcej zaakceptowanych klientów.

    2. Arek Says:

      Na pewno nie sposób zaprzeczyć że pośrednik żyje z prowizji. Z drugiej strony długoterminowo opłaca im się odrzucać złych pożyczkobiorców którzy nie będą spłacać zobowiązań – czy tak będą robić czas pokaże. Szkolenia to inna sprawa, ale można na nich także nauczyć jak pożyczkobiorca powinien przedstawić swoją sytuację abym mógł lepiej ocenić jego zdolność do spłaty pożyczki.

      Ja skupiam się na takich zaletach „naziemnych” doradców jak brak anonimowości i dostęp dla mnóstwa nowych klientów, tych zalet nie da się chyba podważyć.

    3. theredel Says:

      „Z drugiej strony długoterminowo opłaca im się odrzucać złych pożyczkobiorców którzy nie będą spłacać zobowiązań” – szczerze, to ja nie widzę takiego powodu. Trochę pracowałem w branży z wybagrodzeniem prowizyjnym, ogólna tendencja jest, była i zapewne będzie taka, że jak jest w tej chwili klient, to trzeba z nim ubić jakikolwiek deal, bo jeśli nie ja, to zrobi to inny pośrednik. I nie ważne, czy klient wygląda porządnie, czy jak rasowy oszust.
      Arku nie bierz tego do siebie co piszę, ja po prostu za dużo już widziałem w pewnych kwestiach i to, co pokazuje Euro – Finanse, to jak dla mnie tradycyjna papka doradztwa finansowego, która do mnie już nie przemawia.

    Dodaj odpowiedź

    Informacje przedstawione na tym blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) . Każdy podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.